Ci, którzy przyjechali do Supraśla na kolejną edycję Mazovia MTB Maraton mogli na nowo odkryć to miejsce. Tym razem miasteczko sportowe kameralnie usytuowane było na bulwarach Monastyru.
Jednak to urokliwe miejsce nie miało nic wspólnego z trudną trasą maratonu, który już po raz czwarty organizowany był w tych okolicach. Trasa już po 5 km została poprowadzona po trudnym interwałowym terenie Puszczy Knyszyńskiej. Pierwsza góra nie do zdobycia, która czekała na uczestników dwóch najdłuższych dystansów była zlokalizowana na 47 km i tylko niektórym udało się ją pokonać.